Na pętli (#2): Foreign Fields – Fragile branches

1.
dokąd lecą świetliki?

2.
Kwadrans przed północą. Podświetlam latarką od spodu liście na najniższych rzędach gałęzi drzew, kontemplując ich fakturę. Wychodzę na łąki, które zgasły. Patrzę w niebo. Tu właściwie już go nie ma, jak to bywa po zachodzie słońca, który też wydał się najwyżej lekkim rumieńcem, o czym Ty wiesz najlepiej. Nastał zmierzch. Na nas.

ostatnie chwile dnia
twoich 20. urodzin
spędziłem wracając
drogą którą odeszłaś.

3.
znów od nowa uczę się:
chodzić mówić oddychać.
wszystko inne pamiętam –
zapominam się w niczym.

4.
Minął kolejny dzień. Miesiąc. Mija kolejny rok. Osiedle to opuszczone cmentarzysko. Co jeszcze mógłbym pogrzebać? Powłokę? Puls? Zostały ślady na chodnikach. Nie ma nas. Zbyt wiele. I my musimy się przełamać, rozerwać. Na pół. Pójść, bo przecież można udać się w dwie strony jednocześnie. Jest mnie mniej niż ciebie. Jeszcze jestem.

5
niosąca światło, zgaśnij.

POSŁUCHAJ

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s