Dobre darmowe płyty (czerwiec 2017)

Leśniewski / Nowacki – Obiekty (ep) (noise / drone) (2017) (7/10)
leśniewski-nowacki
Wychodzę z założenia, że żadnego z panów nie trzeba przedstawiać. Patrząc na nazwiska i lakoniczną informację z Bandcampa o podziale ról, spodziewałem się nieco innego poruszania w gitarowych klimatach, z trudnych do wyjaśnienia powodów uznając ubiegłoroczną płytę Artykułów Rolnych za możliwy drogowskaz. Ale nie. Dosłowności i skrępowania tu brak, choć te plamy hałasu są w swej zgiełkliwości konwencjonalne. Przy “Obiekcie #2”, przynajmniej przez pewien czas, nie opuszcza mnie przekonanie, że lada moment nastąpi wybuch blastów, rozlegną się “siarczyste” wokale i usłyszę jakąś jadowitą odpowiedź na Mgłę. Tak się nie dzieje, w pewnym sensie w ogóle nie dzieje się nie wiadomo co. Tylko że dziać się nie musi. Wyłączając “Obiekt #4”, subtelniejszy i bardziej płynny od trzech pozostałych bloków, mniej więcej coś takiego mógłbym słyszeć w uszach, gdybym zrobił sobie czterogodzinne posiedzenie z “The Seer” i “To Be Kind” Swans, puszczonymi o wiele za głośno. A dzięki “Obiektom” odbywa się to bez szkody dla zdrowia.

POBIERZ (Bandcamp)

TAMTEN – Plemiona/Tunele (ep) (electronic) (2016) (7/10)
tamten
Taka etniczno-plemienno-tropikalna elektronika. To brzmi bez sensu, ale tylko do momentu, gdy samemu się posłucha, zamiast obserwować moje skazane na niepowodzenie próby systematyki i opisu. “Plemiona” to rzecz do tańca, niekoniecznie w warunkach rytualno-obrządkowych, a “Tunele” to zdatne i adekwatne tło do czynności polegającej na kontemplacji przemieszczania się pojedynczych chmur po nieboskłonie. I wystarczy byle jakie drzewo dające trochę cienia, nie musi być od razu palma.

POBIERZ (Bandcamp)

Wiry – 2017 (minimal wave) (2017) (7/10)
wiry
Pomyślałem o The Black Keys. Gdyby ta płyta brzmiała normalnie i nie opierała się na repetycjach, to miałoby sens. To porównanie. Muzyka bowiem frapowała by w mniejszym stopniu bez przekornego chwytania się stylistyki lo-fi. Tekstów ze słuchu nie wyłapię, co działa na ich korzyść, bo są o tym, o czym zechcę, i z całą pewnością są wtedy dobre. Na przykład niektóre utwory mogą być wówczas autorskimi wariacjami na temat “Psychodelicznego kowboja” Apteki. Płyta w sam raz na obecny skwar. Odbiera mu trochę dotkliwej realności, a on z kolei czyni te dźwięki odpowiednio odrealnionymi.

Już nie mówię – patrząc na listę utworów – że tak się nie pisze ‘błache”. No ale wizja to wizja, mimo że to na pewno nie zostało powtórzony za Władysławem Broniewskim (odsyłam do utworu).

POBIERZ (Bandcamp)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s